






Jak azjatycko to do końca i bez taryfy ulgowej! Wielbiciele kuchni azjatyckiej zawsze jedzą najstarszymi sztućcami świata - pałeczkami. Rozpowszechniły się one na trenie Chin już około 3.000 roku p.n.e., a obecnie, według różnych źródeł, posługuje się nimi około 1,5 mld ludzi.
Chińskie pałeczki różnią się od japońskich. Są nieco dłuższe i mają tępo zakończone czubki, trudniej więc się nimi posługiwać. Przy pomocy pałeczek spożywa się wszystkie dania, oprócz zupy, którą można jeść porcelanową łyżką lub pić bezpośrednio z miseczki. W każdym razie sztukę jedzenia pałeczkami warto opanować. Znawcy tematu twierdzą, że ponieważ w ten sposób nabiera się pojedyncze składniki, lepiej czuć bogactwo smaków.
Poza tym jemy wolniej i bardziej koncentrujemy się na tej czynności, a to sprzyja dokładniejszemu przeżuwaniu i lepszemu trawieniu.
W przypadku używania pałeczek także istnieje kilka zasad, które kulturalny człowiek powinien przestrzegać. Nie wolno więc wymachiwać pałeczkami, lub nie daj Boże kogoś nimi wskazywać. U nas zresztą machanie rękami, albo pokazywanie palcem też nie należy do kanonu dobrego zachowania. Niewskazane jest również nabijanie na pałeczkę jedzenia oraz wbijanie jej w miseczkę ryżu. Taki gest jest wyjątkowym nietaktem, oznacza bowiem ofiarowanie jedzenia przodkom i kojarzy się z palonymi na pogrzebach kadzidłami. I to by było na tyle - teraz tylko wystarczy wziąć pałeczki do ręki i przed godziną "zero" chwilę poćwiczyć. Jedną z nich włóż w zagłębienie pomiędzy kciukiem, a palcem wskazującym, tak aby delikatnie leżała na palcu serdecznym. Ta pałeczka powinna być nieruchoma. Drugą będziesz manewrować, trzymając ją palcem wskazującym i kciukiem. Ćwiczenie czyni mistrza! Pokaż swoim gościom, co potrafisz.





